Zamiast uciekać w chorobę należy zakwestionować religijne i rodzinne modele myślowe iż trzeba mieć kontakt z członkami rodziny, trzeba mieć kontakt ze zdrowymi ludźmi, bo to oni wspierają rozwój i pomagają realizować zaplanowane cele w sukcesie. Kolejną kwestią jest zakwestionowanie zwierzchnictwa człowieka lub idei nad innym człowiekiem, koniecznym warunkiem zdrowia jest zmiana poznawcza, zrozumienie iż każdy człowiek jest śmiertelny i nie ma ludzi lepszych czy gorszych wobec praw życia i śmierci, tym samym należy bezwzględnie unikać tych, którzy uzurpują sobie „boskie mianowanie” i starają się narzucać innym własną wolę, celem korzyści najczęściej materialnych, rzeczowych i co ważne dla tych ludzi korzyści wynikającej z władzy nad innym umyłem (standardowy mechanizm odpowiadający za wojny i terror oraz przemoc). Najważniejszym elementem jest rozwój własnego JA – stanowi on fundament zdrowia, myślenie o JA w kategoriach pozytywnego wartościowania samego siebie, wyzwala z mechanizmów manipulacji emocjonalnej, na rzecz asertywności i odwagi mówienia NIE dewiantom.
Zmiana modelu myślowego na uciekam w depresję chorobę somatyczna lub fizyczną na:
UCIEKAM W ZDROWIE!!!! - Wybieram zdrowie, rozwijam własną indywidualną tożsamość, decyduje o sobie, rozwijam władzę nad sobą!, unikam agresorów kwestionuje autorytety, czynię siebie autorytetem od własnego życia i zdrowia, zmienia myśl i aktywność
Depresja, choroby somatyczne, choroby psychiczne - świadomość jak działa mózg odmitologizowanie rodziny, rozwój własnej tożsamości JA aktywuje zdrowie i sukces!
Depresja, choroby somatyczne, choroby psychiczne, mechanizm ucieczki od toksycznych krewnych - istnieje inny sposób odejścia od agresji w rodzinie!
Dewiacja w rodzinie hierarchicznej, jest bardziej normą niż wyjątkiem z uwagi na interioryzację szkodliwych religijnych modeli myślowych o wyższości mężczyzny nad kobietą, o poczucia bycia gorszą osobą z racji płci żeńskiej. Ten model myślowy iż kobieta ma być uległa, posłuszna i zależna sprawia iż nie może od dzieciństwa doskonalić własnej zdrowej autonomicznej tożsamości JA, w takich rodzinach kobieta nie może stanowić o sobie, a gdy zaczyna osiągać sukces, chory psychicznie mężczyzna zrobi wszystko by zniszczyć ją i jej poczucie wartości własnej, ponieważ jego modele myślowe, nie dopuszczają sytuacji, w której kobieta może być od niego lepsza, może sama o sobie stanowić, że osiągnęła wyższy poziom rozwoju niż on. W dużej bardzo niebezpiecznej dla zdrowia, sekcie w Polsce do dzisiaj promuje się infantylizowanie kobiet i okalecza się tysiące dzieci kodując im w pamięć genetyczną iż kobieta nie może mieć własnej tożsamości JA, nie może ufać sobie i decydować we wszystkich sprawach sama, co ciekawe ta grupa kobiet stanowi znaczna grupę pacjentów w szpitalach psychiatrycznych. Infantylizowanie dorosłych ludzi, aktywuje regres i okalecza psychofizycznie, a ponieważ kulturowe polskie modele myślowe promują pogląd iż rodzina jest wartością oraz że trzeba ją chronić i jej wizerunek „co ludzie powiedzą”, „przeklęty ptak, który własne gniazdo kala”, „nie mów nikomu co się dzieje w domu”, czynniki te odpowiadają za wysp zaburzeń psychicznych u ludzi.
Depresja, choroby somatyczne, choroby psychiczne, mechanizm ucieczki od toksycznych krewnych - odpowiedź na pytanie kogo się boisz?, wskazuje na osobę która jest odpowiedzialna za Twój stan!
Problemem w ucieczce w chorobę psychosomatyczną jest to, że przez długie lata mężczyźni lub członkowie rodziny także matriarchalne kobiety skutecznie uniemożliwiają członkom rodziny, doskonalenie kompetencji życiowych, zwłaszcza sprawczości ekonomicznej, powstaje więc chora pętla zależności, osoba nie ma zasobów by żyć samodzielnie, a nie jest w stanie już żyć z krewnymi, jedynym mechanizmem ucieczki okazuje się choroba. Ponadto ucieczka od rodziny aktywuje agresję wśród krewnych i zdaniem socjologów może nawet prowadzić do prób dzisiaj „inteligentnego” doprowadzania takiej osoby do śmierci. Wyzwolenie się z depresji a co za tym idzie z dewiacyjnych chorych więzi z członkami rodziny zaczyna się od radyklanego zamknięcia interakcji z każdą osobą stosującą przemoc, kolejnym krokiem jest pozyskanie i rozwój nowych modeli myślowych, a przede wszystkim świadome doskonalenie i rozwijanie poczucia tożsamości JA – samopoznanie siebie. Mózg jest plastyczny całe życie, oznacza to że sama świadomość i rozmyślanie o sobie dobrze, w kontekście JA JESTEM, JA DECYDUJĘ, JA DZIAŁAM, JA JESTEM WARTOŚCIOWA, WARTOŚCIOWY, aktywuje neurogenezę. Fakt doskonalenia indywidualnej tożsamości, wyzwala z rodzinnych ram myślenia i aktywuje doskonalenie dodatkowych umiejętności, dzięki czemu zmiana życia zaczyna materializować się na poziomie zmiany myślenia, działania. Efektem wzmocnienia poczucia tożsamości JA jest radykalne zamknięcie interakcji oraz gdy jest to wskazane postawienie agresorom granic prawnych.
Depresja, choroby somatyczne, choroby psychiczne, mechanizm ucieczki od toksycznych krewnych - badania wskazują iż farmakoterapia nie zawsze jest skuteczna i uzależnia, natomiast sukcesem jest werbalizacja faktów i głośne nazwanie problemu np.: mój ojciec, mąż to sadysta. Samo nazwanie problemu zmusza mózg do zmiany pamięci genetycznej z religijnej "kochać i szanować ojca, męża itd." na zdrową - ojciec, mąż to sadysta a sadysty się unika, i dąży się do tego by poniósł odpowiedzialność prawdą! Werbalizacja faktów i prawidłowa kategoryzacja doświadczeń porządkuje pamięć mózgu i aktywuje prawidłowe reakcje!
Osoby które zmagają się z depresją, zaburzeniami psychicznymi i somatycznymi umieszczone w nowym środowisku bardzo szybko zaczynają funkcjonować na bardzo wysokim poziomie psychofizycznym. Ważna jest jeszcze jedna kwestia, to koncentracja na faktach i zrozumienie iż sąsiedzi czy ludzie zdrowi, perfekcyjnie oceniają zachowania innych osób, tym samym środowisko społeczne „wie”, że osoby zaburzone to agresywni członkowie rodziny, a nie odwrotnie, agresorzy także żyją w mitycznym wyobrażeniu o społecznym szacunku, a jest to lękowa pozorna uległość, by unikać dewianta agresora. Ta świadomość jest ważna by zrozumieć iż zdrowi ludzie nie popierają dewiantów, a są wspierający dla każdej osoby, która chce zmienić swoje życie i aktywować w sobie powrót do zdrowia.
Depresja, choroby somatyczne, choroby psychiczne, mechanizm ucieczki od toksycznych krewnych - może być dziedziczona, nie oznacza to jednak braku możliwości zmiany!
Depresja, która aktywuje się w tym pokoleniu nie naruszyła jeszcze zmian w starszych systemach mózgowych, tym samym wygaszanie nowo powstałych zmian w strukturze mózgu, można skutecznie i trwale zmienić, wygasić te neurony, które reagują na bodźce osobowe, mechanizmami obronnymi takimi jak ucieczka do szpitala lub w izolację, zarządzając sobą tak, by pozbawić mózg widoku agresorów lub przedmiotów z nimi utożsamianych, pozbawienie mózgu katalizatora - bodźca wyzwalającego mechanizm obronny, aktywuje zmiany neuronalne, myślenia i reagowania. Jeżeli przemoc w ujęciu wielopokoleniowym stosowana była wobec konkretnych dzieci, zmiany neuronalne mogą być głębsze - natomiast najnowsze badania nad mózgiem wskazują na to że decyzja o zmianie na poziomie neuronów możliwa jest dopóki człowiek żyje. Jeżeli druga córka zmaga się z depresją, należy przeanalizować jak traktowano drugie córki w systemach rodzinnych ojca i matki do czterech pokoleń, jeżeli kobiety te były blokowane w rozwoju, infantylizowane a co gorsza stosowano wobec nich przemoc, depresja jest engramem śladem pamięciowym drugich córek, jak przetrwać w dewiacyjnej rodzinie, nawet ta zmiana fenotypowa, podlega skutecznemu przeobrażeniu. Tak jak mózg nauczył się przez chorobę unikać przemocy, tak może się nauczyć unikać przemoc przez zdrowie. W Polsce nie ten kto stosuje przemoc - zwłaszcza gdy należy do tzw. elity - jest zły, ale ten kto o tym mówi ... czas to zmienić! Według policyjnych statystyk najbardziej niebezpiecznym miejscem na świecie jest rodzina.
Depresja co ważne wiąże się z kluczowym elementem jakim jest zanik poczucia JA, zanik wartościowania samego siebie. W dewiacyjnych rodzinach tępi się indywidualność, członkowie rodziny nie mogą rozwinąć własnej tożsamości, muszą się identyfikować z tożsamością rodzinną lub religijną, tym samym środowisko rodzinne narzuca i egzekwuje interioryzację zewnętrznych modeli myślowych o JA, blokując i agresywnie represjonując każdą osobę, która dąży do woli stanowienia o sobie. Warunkiem rozwoju zdrowia jest wykreowanie i zakodowanie neuronalnie poczucia tożsamości JA, jeżeli osoba żyje w roli wtedy diagnozuje się u niej „osobowość neurotyczną”[1], „taka osoba żyje przeszłością i działa według ograniczającej liczby wciąż powtarzających się schematów z nielicznymi, nieistotnymi wariantami, co sprawia że każdą nowo powstałą sytuację można rozumieć tylko przez rozpoznanie ustawicznie powtarzającego się schematu. (…) Z tej postawy często wynika fatalizm, czyli przekonanie, że wszystko jest z góry przesądzone, nigdy nie będzie lepiej, niż było i jest.”[2] Świadomość czynników aktywujących depresje, zaburzenia somatyczne, zaburzenia psychiczne powinna zmienić sposób myślenia o chorobach z mitycznego na właściwy.
[1] Pąchalska M., Kaczmarek B.L.J., Bednarek S. (2020) Neuropsychologia tożsamości. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, s. 292
[2] Ibidem.
W latach 60 XIX w. V. Satir doskonała przełomowego odkrycia, iż osoby u których zdiagnozowano zaburzenia psychiczne, po umieszczeniu w szpitalu (nowym środowisku) z dala od krewnych zdrowiały, znikały u nich wszystkie symptomy związane z zaburzeniami, pojawienie się krewnych podczas wizyt aktywowało pełny powrót choroby. Inni badacze wskazują iż depresja jest formą ucieczki od toksycznych krewnych, jest czasem koniecznym do wycofania się z przeciążających relacji interpersonalnych, niezbędnych by organizm odzyskał równowagę i siły. Wiele kobiet w latach powojennych do czasów współczesnych, w środowiskach, w których rozwód był skandalem uciekało w zaburzenia psychosomatyczne, szukając schronienia w szpitalach, skarżąc się na bóle różnego rodzaju, byleby tylko nie przebywać z agresywnymi mężami - sadystami.
Choroba zarówno somatyczna jak i psychiczna jest formą ucieczki od dewiacyjnych krewnych, w polskiej kulturze natomiast postrzeganie osób z problemami psychicznymi „piętnuje” i stereotypuje ludzi słowem „zaburzony”, choć chorobę wywołują wielopokoleniowe niekorzystne schematy interakcyjne, powielane w grupie rodzinnej od wielu pokoleń, w których chroni się osoby stosujące przemoc, a tego członka rodziny który chce wyzwolić się z przemocy lub ujawnić przemoc, doprowadza się do zaburzeń psychicznych, by nie był wiarygodny dla ludzi obcych i by nie zagroził rodzinie, dążąc do skazania winnego. Dynamika rodzinna w ujęciu wielopokoleniowym wskazuje iż wszelkie formy przemocy ukrywane i maskowane mitami rodzinnymi, wadliwie rozstrzygane prowadzą do pojawiania się w rodzinach dzieci z zaburzeniami psychicznymi, ma to swoje biologiczne uzasadnienie. W każdej rodzinie w której stosuje się przemoc fizyczną, emocjonalną, religijną, egzystencjalną, edukacyjną, w której tępi się indywidualność, kobiecość postrzega się jako coś gorszego, tam nie ma zdrowia, tam aktywuje się w członkach rodziny zaburzenia